Dziś rano, o godzinie 6:00, do jednego z mieszkań w bloku w Dębicy wezwano pogotowie ratunkowe w związku z prośbą o pomoc dla pacjenta, który najprawdopodobniej wymagał interwencji medycznej. Niestety, interwencja ta przerodziła się w dramatyczną sytuację, gdy jeden z ratowników medycznych został zaatakowany przez agresywnego pacjenta.
Z relacji przedstawicieli Stacji Pogotowia Ratunkowego w Mielcu wynika, że kierownik zespołu ratowniczego, idąc pierwszy do mieszkania, usłyszał krzyki dochodzące z klatki schodowej. Tuż przed wejściem do lokalu został zaatakowany przez młodego mężczyznę, który chwycił go za szyję i próbował dusić. Interwencja drugiego ratownika umożliwiła przerwanie ataku i wezwanie dodatkowego ambulansu.
Poszkodowany ratownik został natychmiast przewieziony do szpitala, gdzie obecnie trwa jego diagnostyka. Rzeczniczka Stacji Pogotowia Ratunkowego, Aneta Dyka-Urbańska, poinformowała, że zarówno poszkodowany, jak i drugi ratownik, otrzymają wsparcie psychologiczne w związku z traumatycznym zdarzeniem.
Policja została powiadomiona o incydencie i potwierdziła, że doszło do naruszenia nietykalności cielesnej ratownika medycznego. Na chwilę obecną funkcjonariusze nie udzielają szczegółowych informacji na temat postępowania. O sprawie została również poinformowana wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul, która pełni nadzór nad ratownictwem medycznym w regionie. Rzecznik wojewody, Bartosz Gubernat, zapewnił, że wojewoda pozostaje w kontakcie z mielecką stacją pogotowia i w razie potrzeby zaangażuje się w pomoc dla poszkodowanego ratownika.
Warto przypomnieć, że w lutym tego roku wojewoda podpisała umowę o współpracy ze Służbą Więzienną, której funkcjonariusze prowadzą szkolenia z zakresu samoobrony dla ratowników medycznych. Zdarzenie w Dębicy podkreśla konieczność dalszego wsparcia i ochrony personelu medycznego, który codziennie naraża swoje życie w służbie zdrowia.
źródło: tvn24.pl